Wpisy użytkownika ☿Aℓeкsα.De.Niℓe0707☿™ z dnia 14 lipca 2013

Liczba wpisów: 1

tanczaca-z-duchami
 
Hej! Właśnie wróciłam! Byłam u kuzynki na wsi. Było super ^.^ Oczywiście przybyła jedna wielka sesja (rozbiję ją na parę małych, strasznie dużo zdjęć zrobiłam!), jednak będzie ona trochę nie typowa. Dlaczego? Zobaczycie *_*

Na MMH zostałam zapytana ,,czemu nie ma już tu opowiadań''. Otóż piszę kolejne rozdziały + robię prace na MUP3. Czasu na dodanie jak na lekarstwo,chodź znalazłam dla ciebie chwilę ;)


Rozdział 7 ,,Szkoła,szkołą,ale nie możesz dać się ugryźć!'':
Po w-f poszłam zaraz do mojej szafki,trafił mi się bardzo dziwny numer ,,13'' jakby to coś oznaczało...
Wpatrywałam się w czarną liczbę tak długo,aż korytarzem nie prześmignęła rozpłakana Venus.
-Potwory,ratunku! Normalsi uprowadzili Robbecę! Pomocy!-Krzyczała na cały głos.
Zatrzymałam ją i spytałam co się z nią stało.
-No,więc poszłyśmy grać w trumnokoszykówkę. Tam za szkołą oczywiście. Pani Sportghoul powiedziała,że skoro zagrałyśmy
w tym ostatnim meczu,możemy mieć godzinę wolną. Robb skombinowała piłkę. Graliśmy parę minut aż coś mignęło i złapało
fruwającą w powietrzu Robbecę i...- Venus pociągnęła nosem i ponownie z jej oczu zaczęły spływać łzy.
-Nie! Tak dalej być nie może! Nie pozwolimy,aby jacyś normalsi porywali sobie kogo im się podoba!-odezwał się ktoś słyszący naszą rozmowę. Momentalnie zebrał się cały tłum. Zaczęli wszystko komentować.
-Tak!
-Właśnie!
-Ale co możemy zrobić!?
-Chyba nie chcecie przejść przez ... sami wiecie co...
Od razu po tej wypowiedzi podniosłam ręce w geście uciszania i powiedziałam głośno:
-Chwila, przez co?!
-Przez portal.-Odezwała się Rochelle ze swoim akcentem.
-Por-tal?
-Oui.
Zdziwiłam się trochę, pamiętałam,że moje pierwsze wspomnienie zaczynało się właśnie od wylecenia z portalu.
-Nie,nie możecie tam pójść.Po pazura mają się, a przede wszystkim ja, narażać? No, chyba,że ktoś raczy się poświęcić,mrał.-Odezwała się Toralei.
-Jackson niech pójdzie! On i tak jest pół normalsem!-Odezwał się Minot. Zaraz za tym pozostałe upiory zaczęły skandować
imię ,,ofiary''. Była długa przerwa,więc potwory zdążyły schwytać biednego Jacksona i wrzucić go w portal. Co się z nim wtedy działo?
Nie mam pojęcia,wrócił jakiś czas po lekcjach wołając,że to nie normalsi,żaden nie był zanotowany,że przechodził i musi
to być jakiś potwór. Od razu na boisku,wychodzący uczniowie zwalali winę na każdego po kolei.
Na koniec sama zostałam o to posądzona. Ross naprawdę ma głupie pomysły. Odkrzyknęłam mu,że sama zostałam poszkodowana
w tej sprawie i odwinęłam bandaż u lewej dłoni, ten od razu się zamknął.
Krzyki na boisku usłyszała pani Krewnicka. Zeszła po schodach,aż do drzwi wejściowych,przykleiła jakąś kartkę i wróciła do szkoły trzymając
w rękach smutną głowę.
Inne upiory jeszcze tego nie zauważyły,ale ja i wyczulona na dźwięki Clawdeen podeszłyśmy do drzwi. To było ogłoszenie.
,,W Straszyceum lekcje są zawieszone w wyniku niewyjaśnionych zniknięć uczniów oraz personelu szkoły na czas nieokreślony,
do wyjaśnienia sprawy.''
Byłam zbulwersowana,żeby tak się wymigiwać od odpowiedzialności, wiedziałam gdzie ma okno pani Głowenia i krzyczałam.
Momentalnie wszystkie upiory na boisku umilkły.
-To są jakieś żarty?! To zrzucanie odpowiedzialności! Co za różnica czy porwą nas w domu czy w szkole,nie chcecie mieć nas na sumieniu?!
I tak nas dopadną, zróbcie coś,bo sami weźmiemy sprawę w swoje szpony!
-Racja siostro!-Podniosła zaciśniętą rękę w górę Operetta ujrzawszy kartkę.
Z okna wyszła Spectra ubrana w kostium detektywa.
-Uwaga,uwaga duszeczki! Rozejdźcie się do domów, nie utrudniajcie śledztwa.
Tłum po paru dobrych minutach rozmów,rozszedł się według rozkazu nie widząc sensu wykłócania się, ja również zrezygnowana poszłam do domu. Sama nic raczej bym nie osiągnęła.



To by było na tyle. Dodam tylko,że jak skończę postacie na MUP3 na MMH dodam zdjęcia urodzinowe Draculaury. Sesja druga przewiduję w środę.